![]() |
| źródło: soccerladuma.co.za |
Po prostu śpią!
Zapytaj każdego dietetyka lub trenera jakiejkolwiek dyscypliny sportu. Każdy powie, że sen jest niezwykle ważny w dążeniu do szczupłej sylwetki.
Podczas snu organizm wycisza się i regeneruje. Okazuje się, że zachodzi w tym czasie wiele procesów hormonalnych. Wytwarzany jest na przykład kortyzol, który ma służyć jako "napęd" w czasie aktywnego czuwania (jedna z faz snu).
Natomiast między godziną drugą i trzecią w nocy, dochodzi do produkcji białek, odpowiedzialnych za regenerację ciała. W tym także skóry, dlatego tak ważne jest regularne sypianie i nie zarywanie nocek jeśli chcemy rano promiennie wyglądać.
Ponadto, w fazie REM następuje wzrost ciśnienia krwi oraz dokrwienie mózgu. Wpływa to na poprawną pracę układu nerwowego.
A jak się ma spanie do szczupłej sylwetki, wspomnianej na początku? Otóż osoby, które nie dosypiają, mają podwyższony poziom (wymienionego wyżej) kortyzolu. Powoduje to stres i notoryczne zmęczenie. Skutkiem tego jest nieregularne jedzenie, podjadanie, które tłumaczymy sobie chęcią poprawy samopoczucia czy też dodania energii. Tak naprawdę oszukujemy swój organizm i niepotrzebnie go obciążamy zbędnymi kaloriami. Wpadamy we własne sidła: nie śpimy - jesteśmy zmęczeni - podjadamy - nie chudniemy. Taka nieregularność snu na dłuższą metę na pewno odbije się na sylwetce...
Dbajmy o higienę snu, bo kto z nas go nie lubi. Kto wie, może dzięki temu i my będziemy kiedyś gwiazdami sportu... :)
Baj!
Natomiast między godziną drugą i trzecią w nocy, dochodzi do produkcji białek, odpowiedzialnych za regenerację ciała. W tym także skóry, dlatego tak ważne jest regularne sypianie i nie zarywanie nocek jeśli chcemy rano promiennie wyglądać.
Ponadto, w fazie REM następuje wzrost ciśnienia krwi oraz dokrwienie mózgu. Wpływa to na poprawną pracę układu nerwowego.
![]() |
| źródło: www.trecnutricion.com |
A jak się ma spanie do szczupłej sylwetki, wspomnianej na początku? Otóż osoby, które nie dosypiają, mają podwyższony poziom (wymienionego wyżej) kortyzolu. Powoduje to stres i notoryczne zmęczenie. Skutkiem tego jest nieregularne jedzenie, podjadanie, które tłumaczymy sobie chęcią poprawy samopoczucia czy też dodania energii. Tak naprawdę oszukujemy swój organizm i niepotrzebnie go obciążamy zbędnymi kaloriami. Wpadamy we własne sidła: nie śpimy - jesteśmy zmęczeni - podjadamy - nie chudniemy. Taka nieregularność snu na dłuższą metę na pewno odbije się na sylwetce...Dbajmy o higienę snu, bo kto z nas go nie lubi. Kto wie, może dzięki temu i my będziemy kiedyś gwiazdami sportu... :)
Baj!


Komentarze
Prześlij komentarz