Zupy są nieodłącznym elementem polskiej kuchni. Wszyscy się na nich wychowaliśmy i jemy je każdego dnia. Po prostu zawsze były i będą podstawą domowego obiadu, dlatego nikt nie prowadzi nad nimi głębszych rozważań. Jednak chce zwrócić uwagę, że nad talerzem zupy warto się pochylić, nie tylko w tym dosłownym sensie.
Zupa jest daniem idealnym, bo można do niej wrzucić dosłownie wszystko - głównie warzywa, bo z nich robimy wywar. Oprócz smaku, są nośnikiem witaminy A, B i C. Dobrym pomysłem jest wrzucenie do garnka kawałka mięsa, nawet z kością. Wtedy do wywaru dostanie się białko oraz żelazo. Osoby na redukcji mogą wrzucić kawałek fileta bądź polędwiczki z kurczaka/indyka i wtedy zupa będzie mniej kaloryczna. Ugotowane mięso najlepiej jest wyłowić z garnka, pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić spowrotem. Posiłek będzie bardziej syty i wartościowy. A co z dodatkami typu makaron albo ryż? (Tu od razu na myśl przychodzi mi ukochana pomidorowa. 😉) No cóż, z tym trzeba uważać, bo białe produkty mączne są praktycznie pozbawione minerałów i witamin, więc tak naprawdę są w zupie po to, aby nas (brzydko mówiąc) zapchać. A przecież zupa ma być zdrowa w 100%! Dlatego polecam zamienić biały makaron i ryż na brązowe odpowiedniki. Gwarantuje, że będzie tak samo smacznie i syto. I nasze szczupłe ciało podziękuję nam za dawkę błonnika, magnezu i żelaza.
Zdrowa rada: Warzywa i dodatki (ryż, makaron, kasza) gotuj w zupie najkrócej jak to możliwe, tzn. do momentu aż zmiękną. Dłuższe gotowanie pozbawi ich składników odżywczych. Po prostu wyparują z wodą.
Zupa jest daniem chłonnym na wszystko co do niej dodasz. Mięso, ryba, wszelkie warzywa, zioła, produkty zbożowe, nabiał a nawet owoce. Cała piramida żywieniowa w jednym garnku. 😉 Co ważne, zupy są niskokaloryczne a przy tym sycące. Wiąże się to z tym, że jemy je na ciepło (posiłki gotowane, ciepłe dają szybciej uczucie pełności) i że jest w nich tak dużo różnych składników. Odrobina mleka lub chudej śmietany doda zupie aksamitnego smaku i uzupełni o białko.
Zdrowa rada: Unikaj zup na zasmażce. Tak jak wcześniej wspomniałam, biała mąka nic dobrego nie wnosi do dania.
Ostatnio natknęłam się na nowy trend żywieniowy tzw. souping (czytaj zuping). To dieta oparta wyłącznie na zupach. Przez cały dzień możesz jeść tylko zupy, bez dodatku pieczywa i zabielania. Przynosi to rewelacyjne efekty w odchudzaniu. Słyszałam o przypadkach zrzucenia 7kg w ciągu miesiąca. Dodatkowym atutem soupingu jest bogactwo odżywcze i smakowe posiłków. Odpowiednio przygotowane oczyszczają organizm. Jedynym minusem jest to, że trzeba gotować codziennie kilka zup, aby mieć urozmaicenie. Powstała nawet książka z przepisami na zupy, której autorka schudła tym sposobem 40 kg w ciągu roku.
A może Ty też stosujesz dietę zupową lub chcesz się jej podjąć? Jestem ciekawa opinii na ten temat. 😊
Godne podziwu, prawda?
Książkę znajdziesz TUTAJ.
A może Ty też stosujesz dietę zupową lub chcesz się jej podjąć? Jestem ciekawa opinii na ten temat. 😊
W każdym razie pamiętaj: w zupie siła! 🍜
~filipinka~
~filipinka~

Komentarze
Prześlij komentarz